Zamiatarka znajduje coraz to nowe zastosowania. Od jej wynalezienia niedługo upłyną prawie dwa stulecia. Początkowo używana była praktycznie tylko do zamiatania ulic. Kiedyś jeszcze napędzana koniem kierowanym przez woźnicę, co niekoniecznie było ekonomicznym rozwiązaniem, ale wraz z pojawieniem się samochodów szybko nauczono się je wykorzystywać do konstruowania zamiatarek. Wystarczyło praktycznie przerobić w ciężarówce nadwozie, dodać konieczne i niezbędne elementy wyposażenia, jak zautomatyzowane miotły i szczotki i zamiatarka mogła wyjechać na ulicę sprzątać miasto. Z czasem zauważono, że sprzęt ten można co nieco zmodyfikować i tym samym wykorzystać zalety zamiatarek również w innych miejscach. Wraz z rozwojem przemysłu i usług handlowych konieczne było ich stosowanie w sprzątaniu również na halach wielkich supermarketów, czy w fabrykach. Szybko konstruktorzy tej branży motoryzacji postarali się, aby gabaryty zamiaterek zmniejszyć, co sprawi, że będą bardziej zwinne, mogące być użyte właśnie w takich miejscach przy ich sprzątaniu. Tak rozpoczęła się era zamiatarek sklepowych, niewielkich urządzeń zamiatająco-myjących podłogi, które możemy zobaczyć niemal podczas każdej wizyty w supermarkecie. Zamiatarka może sprzątać niezależnie od ruchu sklepowego tylko nieznacznie przeszkadzając odwiedzającym klientom, dzięki czemu zamiatanie hali supermarketu może odbywać się prawie cały czas, zaś obsługa nie musi jeszcze tracić niepotrzebnie czasu na sprzątanie po zamknięciu, gdy przecież każdy chce iść już do domu.